Moodo planuje ekspansję

sieć-handlowa-MOODO-otw

Marka odzieżowa Moodo zarówno drugi kwartał, jak i całe pierwsze półrocze, zamknęła na dużym plusie. Firma notuje wzrosty zarówno w kanale sprzedaży stacjonarnej, jak i e-commerce. O rynku mody, modelu biznesowym brandu i planach na przyszłość rozmawiamy z dyrektorem spółki Wojciechem Kalejtą.

W drugim kwartale 2018 roku marka Moodo w kanale detalicznym wypracowała 13,4 mln zł obrotu, co oznacza to wzrost r/r ok. 18 %. Rośnie również kanał e-commerce, który w drugim kwartale wzrósł o 56% w stosunku do ubiegłego roku i niemal dwukrotnie w skali całego półrocza. Wzrosty w drugim kwartale to efekt przede wszystkim nowych otwarć.  Po dwóch kwartałach pierwszego półrocza Moodo wypracowało w kanale detalicznym 22,7 mln pln obrotu osiągając wzrost r/r ok 21 %. Sumarycznie brand otworzył sklepy stacjonarne w 18 nowych lokalizacjach (w tym sezonowe pop-upy) uzyskując 12%-owy LFL. Spółka planuje kontynuować trend wzrostowy w drugim półroczu.

Na nasze pytania odpowiada Wojciech Kalejta, dyrektor zarządzający Moodo Urban Fashion Mode Sp. Z o.o., Sp. K.

Czy branża odzieżowa to trudny biznes?
Zapewne przedstawiciele wszystkich branż twierdzą, że ich rynek jest specyficzny. Jednak w przypadku branży odzieżowej to prawda. Aby osiągnąć sukces należy zarówno wiele lat zdobywać doświadczenie jako firma, jak i zatrudniać ludzi, którzy płynnie poruszają się w branży, bo wiele już w niej przeżyli. Dotyczy to zarówno central firm odzieżowych jak i poziomu samych salonów.  Na rynku jest wąskie grono osób, które ma wiedzę specjalistyczną, charakterystyczną tylko dla branży odzieżowej.  Jest wiele stanowisk typowych wyłącznie dla tej branży takich jak specjalista ds. visual merchandisingu, merchandiser, alokator, projektant, planner itd. Kiedy dołożymy do tego bieżące  wyzwania segmentu Retail, tj. problemy z rekrutacją odpowiednich osób i presję płacową, to okazuje się, że jest to rzeczywiście trudny biznes.

Polski rynek odzieżowy zajmuje wysokie miejsce w rankingach europejskich. Jak Pan uważa, czemu to zawdzięczamy?
Kilkunastoprocentową dynamikę wzrostu rynku odzieżowego od początku transformacji po 1989 roku zawdzięczamy rozwojowi całej gospodarki i bogaceniu się Polaków. Dochód rozporządzalny polskiej rodziny jest wielokrotnie większy niż w latach 90. Oczywiście, do tego sukcesu przyczyniła się mocno ekspansja centrów handlowych od końca lat 90.  Polacy poczuli się dobrze w takich miejscach i tym chętniej zaczęli wydawać pieniądze. Ostatnie lata to rozwój galerii w mniejszych miejscowościach, powrót klientów do centrów mniejszych miast, mocny rozwój najsilniejszych marek na rynku oraz gwałtowny boom e-commerce.

Marka Moodo rozwija się na rynku już kilkanaście lat. Jak w tym czasie zmieniał się nasz rynek?
Rynek z puntu widzenia Moodo to średnie i małe miejscowości.  Tam 10 lat temu niewiele się działo w sensie handlowym bo deweloperzy w tym czasie zapełniali galeriami największe miasta Polski. Od 5-6 lat obserwujemy rozwój nowych lokalnych galerii w coraz mniejszych miejscowościach. Szczególnie dużo powstaje konceptów typu retail park. To napędza rynek i sprzedaż w mniejszych ośrodkach. Dodatkowo starówki i deptaki małych miast pięknieją zapraszając coraz więcej klientów. Więksi gracze odzieżowi rzadko tam zaglądają koncertując się na metropoliach. To kluczowe powody dzięki którym  marka Moodo może pochwalić się dużą dynamiką wzrostów i coraz większą ilością sklepów.

A jak zmienili się w tym czasie klienci?
Klient jest coraz bardziej wymagający. Także ten w średnich i małych miastach. Oczekuje on tego samego co widzi w większych miastach. Dotyczy to odpowiedniego wyglądu salonu, kolekcji i obsługi.  To wszystko musi wychodzić naprzeciw jego oczekiwaniom.  Dodatkowo klient ma obecnie dużo większy wybór dzięki e-commerce. Jeżeli chodzi o opinię o sklepie i marce, konsument może łatwo ją wyrazić w mediach społecznościowych. To wszystko razem oznacza wyzwania dla marek. W Moodo to rozumiemy i staramy się w tych wszystkich obszarach mile zaskakiwać nasze klientki.

Ciągle słyszymy, że internet „zabija” sprzedaż stacjonarną. Co Pan o tym sądzi?
E-commerce szybko się rozwija i to się w najbliższych latach się nie zmieni. Należy na to patrzeć jak na okazję, a nie zagrożenie. Pojęcie omnichannel jest już chyba obecne w funkcjonowaniu większości marek. Rynek online i offline powinny się wspierać i uzupełniać. Badania pokazują że klientki przenikają w obie strony tzn. oglądają w sklepie, a kupują online, ale bardzo często jest też odwrotnie. W Moodo staramy się to w pełni wykorzystać i te oba kanały uzupełniają się nawzajem.

W dobie sporej konkurencji na rynku trzeba się czymś wyróżnić. Co sprawia, że klientki chętniej sięgają po Państwa produkty?
W naszej ocenie trzeba rozwijać się we wszystkich obszarach równolegle. To przynosi sukces.  Przewagę rzadko buduje jakiś jeden wyróżnik. Od kilku lat zespół projektantów i kupców konsekwentnie rozwija ofertę marki Moodo. Staramy się trafiać w gust klientek we wszystkich grupach towarowych. Kładziemy nacisk na to, żeby wszystkie produkty stanowiły całość jako kolekcja. Kilka lat temu jasno określiliśmy naszą docelową klientkę. Jest to osoba w wieku ok 25-35 lat, która poszukuje casualowych stylizacji oraz co jakiś czas chciałaby kupić rzecz na specjalną okazję. Ten kierunek kolekcji podsumowuje najlepiej nasz claim : „Moodo. Everyday Fashion & Classic”

Jak kształtuje się struktura sieci?
W kanale detalicznym postawiliśmy na kanał franczyzowy. To większość naszej sieci. Mamy tylko kilka sklepów własnych jako nasze salony flagowe. Oczywiście najbardziej dynamicznie rozwija się kanał e-commerce. Tutaj możemy pochwalić się wzrostami rzędu 80-100% co roku. Mamy także sieć partnerów hurtowych oraz eksportujemy odzież do takich krajów, jak Rosja, Ukraina, Czechy, Słowacja.

Czy myśleliście o tym, by rozwijać franczyzę poza Polską?
Obecnie nie mamy takich planów. Koncentrujemy się na rynku polskim, gdzie widzimy potencjał na dalszy rozwój. Oczywiście w przyszłości nie jest to wykluczone.

Po jakim czasie sklep zaczyna przynosić zysk franczyzobiorcy?
W zależności od lokalizacji i kwoty inwestycji, jest to od 12 do 24 miesięcy.

Jak ocenia Pan rozwój sieci po pierwszym półroczu tego roku?
Od kliku lat utrzymujemy dynamikę sprzedaży na poziomie 20-25% . W pierwszym półroczu tego roku jest podobnie. Zamierzamy to kontynuować.

Czy zrealizowaliście założenia przyjęte na początku roku?
Jak do tej pory realizujemy zarówno założenia, co do ilości naszych sklepów, obrotów i celów dla zysków. Zakładamy, że kolejne kwartały będą podobne.

Jakie cele na najbliższe lata wyznacza sobie sieć Moodo?
Uważamy, że poruszając się na rynku średnich i małych miast w Polsce mamy jeszcze dużo do zrobienia. Miejscowości tej wielkości jest w Polsce kilkaset. Liczbę ok. 250 sklepów Moodo za 5 lat uważamy za realną. Dodatkowo planujemy wzrastać także LFL. Przez ostatnie kilka lat wzrost organiczny w sklepach istniejących utrzymywał się na poziomie powyżej 10%. Chcemy tę tendencję utrzymać, poprawiając wciąż kolekcję, obsługę i wygląd sklepów. Optymistycznie podchodzimy też do kanału e-commerce, a dodatkowym celem w tym obszarze jest budowanie połączeń pomiędzy światem online i offline. Oznacza to wdrażanie koncepcji omnichannel.

  modowa-sieć-handlowa-MOODO plany-rozwoju-MOODO MOODO-siedziba-firmy-odzieżowej (3)

Moodo Urban Fashion Mode może się pochwalić ponad 130 jednostkami franczyzowymi w Polsce oraz ponad setką partnerów handlowych w kraju, Czechach i Słowacji. Firma współpracuje również z agencjami handlowymi w Rosji, na Ukrainie i Białorusi. Marka Moodo dedykowana jest nowoczesnym kobietom, ceniącym sobie niebanalny styl, komfort i wygodę. W kolekcjach przeważa styl łączący nurt casual i fashion, nawiązujący do najnowszych trendów mody.

 Moodo_biale

Data publikacji: 10.08.2018
Przeczytaj również

Rynek:
Polska branża mody - gdzie eksportujemy najwięcej? [Raport]
Dziś jesteśmy 17. największym eksporterem ubrań na świecie. Większość produkcji przeznaczonej na eksport (w przypadku tekstyliów to ponad połowa, a jeśli chodzi o… więcej »
Rynek:
Top Secret utrzymuje wzrostowy trend
Sieć Top Secret w pierwszych trzech kwartałach br. wypracowała 1,8 mln zł zysku operacyjnego, przy obrotach na poziomie 173,2 mln zł. To lepsze wyniki niż w poprzednim roku.… więcej »
Rynek:
Co najmniej jeden nowy rynek rocznie
O zagranicznej ekspansji spółki LPP (właściciela marek Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay) rozmawiamy z Przemysławem Lutkiewiczem, wiceprezesem zarządu LPP ds.… więcej »