Dokąd zmierza e-handel?

Wśród dominujących tendencji w sprzedaży internetowej jest personalizacja oferty, łączenie świata wirtualnego z rzeczywistym oraz coraz częstsze korzystanie przez klientów e-sklepów z urządzeń mobilnych, takich jak smartfony i tablety.

Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem 2014 r. w ramach szeroko pojętego e-commerce jest wejście w życie nowej ustawy o prawach konsumenta, która spełnia wymagania dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z 25 października 2011 r. o prawach konsumentów. Ma ona na celu przede wszystkim uprościć, uaktualnić i ujednolicić przepisy dotyczące zawierania umów poza lokalem przedsiębiorstwa i na odległość dla państw członkowskich UE. Zmiany są również podyktowane słabą wiedzą konsumentów odnośnie swoich praw – ok. 1/3 respondentów w UE nie zna swoich praw. Biorąc pod uwagę rosnący potencjał rynku handlu internetowego – ok. 53 proc. mieszkańców UE robi zakupy w sieci – kwestie prawne są bardzo istotne. Jak podają źródła, rynek e-commerce w Polsce ma natomiast najszybszą dynamikę wzrostu w całej Unii Europejskiej. Nie muszę także dodawać, że tempo wzrostu handlu elektronicznego zdecydowanie przekracza to notowane w handlu tradycyjnym. Co prawda rynek wymiany elektronicznej wartościowo jest dużo mniejszy – obecne szacunki wskazują na ok. 6 proc. PKB – jednak prognozy nadal wieszczą rozwój i upodobnianie się oraz doganianie Zachodu. Wartościowe szacunki na koniec roku 2014 sięgają wartości ok. 30 mld zł.

Ukryty potencjał

Nadal jedną z głównych cech polskiego rynku e-commerce jest wysoka segmentacja. Polscy internauci, których Gemius szacuje na ponad 21 mln (64 proc. populacji), w dalszym ciągu swoje decyzje zakupowe opierają głównie na cenie produktu. Należy jednak podkreślić, iż coraz bardziej doceniają korzyści pozacenowe, tj. jakość obsługi, czas realizacji, szeroką gamę produktów. Polski internauta odwiedzający kategorie e-commerce to osoba w wieku 25–34, podczas gdy ogólna struktura demograficzna Polski wskazuje najliczniejszą grupę osób w wieku +55. To również świadczy o tym, jaki wielki „ukryty” potencjał drzemie w naszym rodzimym e-commerce.

W 2014 r. zakupy grupowe tracą na popularności, kosztem m.in. sklepów internetowych. Natomiast do najbardziej popularnych kategorii e-sklepów można zaliczyć: perfumy i kosmetyki, dom i ogród, produkty dla dzieci, odzież i obuwie, rtv, agd. Wzrost popularności sklepów internetowych z kategorii perfumy i kosmetyki jest spowodowany m.in. faktem, iż sieci drogeryjne i kosmetyczne stosunkowo niedawno zainteresowały się obecnością w kanale on-line.

Personalizacja i przenikanie światów

Trendem, który widocznie przybrał na znaczeniu, jest personalizacja oferty w stosunku do komunikacji z masowym odbiorcą. Coraz mocniej zauważany jest popyt na komunikację spersonalizowaną. Tutaj z pomocą przychodzi również nowa technologia, która będzie wspomagać czysty e-commerce oraz marketing i tym samym potęgować efekt m.in. w 2015 r. i kolejnych latach. Mowa o technologii beacon, rozwijanej również przez Comarch. Zastosowanie tej technologii umożliwia, oprócz wspomnianej spersonalizowanej komunikacji z klientem, także m.in. targetowanie działań marketingowych czy chociażby mechanizmy zaawansowanej rekomendacji ofert. Dzięki tym technologiom uwypukla się kolejny trend – łączenie światów: wirtualnego (e-commerce) z rzeczywistym. Jest to wyraźna odpowiedź na zjawisko showroomingu, czy efektów ROPO. Konsumenci bardziej świadomi dostępnych na rynku możliwości szukają najlepszych dla siebie alternatyw. Chodzą do sklepów stacjonarnych, jednak zakupów dokonują w miejscu, w którym pożądany produkt będzie najtańszy. Często bazują na odwróconym efekcie ROPO, tj. kupują w sieci, wcześniej oglądając i mierząc produkty w rzeczywistości. W kolejnych latach tendencja ta wydaje się przybierać na sile.

Sklep pod ręką

Na wzrost popularności e-handlu w Polsce ma również bardzo silny wpływ trend mobile – coraz większa popularyzacja smartfonów i tabletów oraz nowe, tanie (także darmowe) sposoby dostępu do internetu. W Polsce jest ok. 2 tys. darmowych hotspotów. Rośnie zaufanie w stosunku do zakupów on-line za pośrednictwem telefonów – interakcja nie odbywa się już tylko za pośrednictwem urządzeń stacjonarnych w zaciszu domowym. Wiąże się to dla sprzedawców bezpośrednio z koniecznością dostosowywania serwisów e-commerce’owych do standardów mobile – wersji mobilnych, stron w RWD, oferowania płatności mobilnych itd. Proces ten już trwa i będzie kontynuowany w przyszłym i kolejnych latach, konsekwentnie uwzględniając nowości pojawiające się na rynku.

Według badań przeprowadzonych w 2013 roku przez firmę PayPal, obecnie 14 proc. Polaków ma tablety, a 41 proc. jest posiadaczami smartfonów. Natomiast, jak donoszą badania przeprowadzone przez firmę Gartner, ilość sprzedanych globalnie w 2014 roku urządzeń przekroczy 2,4 miliarda. Urządzenia brane pod uwagę w badaniach to komputery, tablety i smartfony. Spośród sprzedanych w roku 2014 urządzeń, 88 proc. stanowić będą smartfony i tablety. Według prognoz Gartnera, w 2015 roku sprzedanych zostanie więcej tabletów niż komputerów osobistych. Rynek m-commerce rozwija się znacznie szybciej niż rynek e-commerce. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Forrester Research na zlecenie PayPal, wartość transakcji mobilnych będzie rosła w tempie 60 procent rocznie, aby osiągnąć ok. 3 mld zł w 2015 r. Dane te nie pozostawiają złudzeń, iż mamy do czynienia z mobilną rewolucją. Nie zanosi się również na to, aby ten trend e-commerce oraz mobile miał zahamować – wręcz przeciwnie, jak się okazuje, może dostać przysłowiowego „kopa” za sprawą technologii, o której wspominałem, a która w Polsce nie jest jeszcze zbyt znana, natomiast odnosi wielki sukces za oceanem. Mowa o technologii Beacon wykorzystującej Bluetooth 4.0.

e-więzi

Cieszy również fakt, iż wiele sklepów nie kończy relacji z klientami na sprzedaży. Przedsiębiorcy dostrzegają konieczność budowania pozytywnych, trwałych relacji z konsumentami. W polskim e-commerce ta świadomość u e-sprzedawców wyraźnie dojrzewa, co jest bardzo istotnym, pozytywnym trendem. Kontakt i obsługa posprzedażowa dostarcza wyraźną pozamaterialną wartość dla sprzedawców, m.in. opinie o e-sklepie, które przekładają się również na decyzję konsumenta co do przyszłych zakupów w danym serwisie.

Zaznaczmy również, iż oprócz branżowych kierunków rozwoju e-commerce, w dalszym ciągu czynnikiem wpływającym na jego kondycję jest ścisłe powiązanie z innymi branżami, tj.: logistyczną (firmy kurierskie i spedycyjne), bankową (m.in. e-płatności), telekomunikacyjną (np. LTE) itp. Wszystko to wpływa na chęć i częstotliwość zakupów on-line (cena i rodzaj wysyłki, płatności, szybkości i jakości połączenia internetowego). Polskiemu rynkowi e-commerce brakuje jeszcze sporo do nasycenia, dlatego prognozy na najbliższe lata mówią o dwucyfrowym wzroście.

Tomasz Bernacki, product manager Comarch ERP e-commerce

Data publikacji: 5.03.2015
Przeczytaj również

Handel:
Sklepy przyszłości pojawią się szybciej, niż się nam wydaje – koronawirus zmieni handel detaliczny

Sprzedawcy detaliczni od dawna wiedzieli, że na rynku szykują się zmiany. Konsumenci coraz chętniej przenoszą swoje zwyczaje zakupowe do… więcej »

Aktualności:
PRCH wspiera postulaty Rzecznika MŚP w sprawie ochrony miejsc pracy i dopłat do czynszów w zamkniętych placówkach

Trwają konsultacje rządowego programu “tarczy antykryzysowej”. W rozmowach z Ministerstwem Rozwoju, Polska Rada Centrów Handlowych wraz z… więcej »

Handel:
Nie możemy handlować – nie płacimy czynszu!

Jeśli nie możemy handlować, nie powstaje obowiązek zapłaty czynszu i opłat, bo celem… więcej »