Na początku był chaos

Mary Katrantzou London RTW Spring Summer 2016 September 2015

W 2013 prognozowali, że normcore to nie trend a pomysł na życie. Teraz odkrywają kolejną nowość – chaos magic. O tym, czy będzie to chwilowy kierunek w modzie, czy zamiennik modnej idei, zdecydują projektanci i marki, a przede wszystkim konsumenci. Przedstawiciele agencji K-Hole są na tropie nowego odkrycia.

Dwa lata temu, kiedy antymoda, tzw. normcore, wchodziła do ogólnego obiegu, trend szybko został wykorzystany przez marki. Skorzystali z niego m.in. Gap, Zara i COS, umacniając tym samym swoją brand philosophy. Klimat przesycenia różnorodnością i związane z nim nastroje społeczne sprawiły, że tendencja momentalnie przyjęła się na różnych gruntach i zaczęła zdobywać coraz większą popularność. To prąd mody, w którym nie ma miejsca na wyjątkowość. Ubranie unifikuje. Produkty nieznacznie różnią się od siebie, sklepy oferują zaś „modne klasyki” i odzież typu basic. Używana paleta barw jest ograniczona do kolorów podstawowych: bieli i czerni oraz neutralnych: beżu, brązu, granatu. W filozofii normcore ubranie ma spełniać przede wszystkim funkcje praktyczne. Jak podkreślała nowojorska agencja prognozowania trendów K-Hole – normcore to nie tylko trend w modzie, to przede wszystkim sposób na życie. To moda dla tych, którzy uświadamiają sobie że są jednymi z wielu milionów. Modelowy przykład przyjęcia tego trendu oznacza zaakceptowanie identyczności, a nie podążanie za nowością, jako sposób na bycie trendy. W tym przypadku autentyczność w modzie przejawia się w ubraniach zwykłych i prostych.

Ikoną stylu normcore na przestrzeni ostatnich lat stał się m.in. Steve Jobbs. W skład uniformu guru marki Apple wchodzi czarny golf, sportowe sneakersy i dżinsy z wysokim stanem, przypominające modele z lat 90. Kolejną ikoną tego trendu jest twórca portalu społecznościowego Facebook – Mark Zuckerberg. On swój styl zbudował na bazie szarego T-shirtu, grafitowej bluzy z kapturem, dżinsów z przetarciami i sportowych butów lub… kąpielowych klapek marki Adidas. Zuckenberg nie dba o to, by jego ubrane w stylu normcore było modne, miliarder tłumaczy, że to minimalizacja koniecznych do podjęcia decyzji. Brzmi rozsądnie.

Przeciwności się przyciągają

„Chaos magic to styl, który nie ma na celu zmiany otoczenia, ale zmianę siebie samego” – pisze w raporcie agencja K-Hole. Zaczyna się podobnie jak w poprzednim, długo trwającym trendzie. Zaczyna się od nastrojów i oczekiwań społecznych. W czasach, kiedy młodzi ludzie częściej niż w religię wierzą w naukę i technologię, magia chaosu daje możliwość doświadczenia innej rzeczywistości. Jeśli więc normcore wyznaczał tęsknotę za ciszą, magiczny chaos oznacza pragnienie uzewnętrznienia indywidualnego krzyku. Przesłanek do powstania nowego trendu K-Hole dopatruje się w opowieściach o Harrym Potterze, grach role-playing, a także w sukcesie kremu BB, który dzięki swojemu składowi miał dawać „magiczne” efekty.

W ślad za wyznaczonym trendem swoje magiczne kolekcje na sezon wiosna–lato 2016 pokazali już m.in: Mary Katrantzou, Jacquemus i JW Anderson. – Odzież może mieć ogromny wpływ na poziom zaufania. Pomaga też w znalezieniu miejsca, w którym chcemy być – komentowała po swoim ostatnim pokazie Katrantzou. Asteroidalne nadruki, które zaprezentowała na wybiegu, pomagają znaleźć alternatywną rzeczywistość, magię rozumianą jako kosmos. Jacquemus, laureat specjalnej nagrody jury z LVMH w 2015 roku i finalista nagrody dla młodych projektantów rok wcześniej, skorzystał z tendencji inaczej. Swoją kolekcję zaprojektował jak surrealistyczny sen lub koszmar mody. Jego projekty były asymetryczne, cięte prosto, zaś wykorzystane materiały – kontrastowe. Całość przywoływała na myśl abstrakcyjne marzenia senne. Ubrania jednak zdecydowanie nadawały się do noszenia, miały praktyczne zapięcia i wiązania. Ostatniemu z wymienionych projektantów – Jonathanowi Andersonowi zależało na tym, by jego propozycje dla mężczyzn na sezon wiosna–lato 2016 były rzeczywiście jak z wyimaginowanego świata. Tim Blanks, redaktor portalu Vogue Runway (dawniej: Style.com) stwierdził, że: – Gdyby niektóre modele zamknąć w metalowej ramie, na której zawieszone byłyby inne, ciekawe małe rzeczy, przypominałyby przypinki charms. Zaś jego koleżanka redakcyjna – Sarah Mower, w odniesieniu do równie magicznej kolekcji damskiej napisała: – Istotą mody jest to, co sprawia, że czujemy się trochę nieswojo i jesteśmy zaskoczeni przez kilka sekund, a potem projekt szybko trafia do krwiobiegu, jak pożądanie. To właśnie magia, na którą się decydujemy.

Lek na całe zło

Moda nie zmienia świata, ale zwykle jest jedną z części składowych lokalnych i globalnych zmian. Dlatego tak ważne było dla Francuzek noszenie najwymyślniejszych kapeluszy w trakcie II wojny światowej, choć ładne ubranie było wtedy ostatnią rzeczą, o której powinno się myśleć. Dlatego Coco Chanel postanowiła stworzyć nowy styl ubrania dla kobiet, aby wybawić je z gorsetów, zaś Mary Quant wprowadziła minispódnicę w czasach, kiedy rozpoczynała się rewolucja seksualna. Chaos magic ma stanowić antidotum na problemy dążenia do perfekcji, które jest wszechobecne we współczesnym świecie.

Należy się spodziewać, że w najbliższym czasie konsumenci będą poszukiwać rzeczy, które są nie tylko rzeczami. W kręgu ich oczekiwań znajdą się produkty, które mają historię. To rzeczy codziennego użytku, które mają dla poszczególnych jednostek znaczenie, ale to także ubrania. Z pewnością zaliczą się do nich te, które wywołują osobiste wspomnienia. Moda, która będzie pożądana, to także ta, która błyszczy gwiazdami i obietnicą, dosłownie i w przenośni. Chodzi o to, by ubranie przypominało o tym, by wierzyć. Jak bowiem podsumowują swoją prognozę eksperci z agencji K-Hole: – Wiara na poziomie indywidualnym zmienia jednostkę, natomiast wiara na poziomie globalnym zmienia świat.

Anna Wawszkiewicz

 

 

Data publikacji: 22.06.2016
Przeczytaj również

Moda:
TRENDY: Najmodniejsze damskie marynarki i garnitury na wiosnę–lato 2020

Według światowej agencji Fashion Snoops, wśród must-have’ów na najbliższy sezon… więcej »

Moda:
Odkrywamy okrycia – słowniczek kurtek i płaszczy
Bosmanka to niekoniecznie kobieta bosman, husky nie musi oznaczać rasy psów, a anorak to nie rodzaj egzotycznej nalewki. Krótki przewodnik po najważniejszych fasonach kurtek i… więcej »