Prognozy 2015

Foto: artisrams / Foter / CC BY-ND

Zapytaliśmy firmy z różnych segmentów rynku mody, jak oceniają miniony rok, czy branża odzieżowa ma już kryzys za sobą oraz czego spodziewają się w 2015 roku.

Bogusz KruszyńskiBogusz Kruszyński, wiceprezes zarządu Redan SA:

– Nie za bardzo zgadzam się z tezą, że branża modowa jest czy była w kryzysie. Cały czas zmieniają się natomiast oczekiwania klientów i naszym zadaniem jest stałe dopasowywanie oferty do tych zmian. Podobnej sytuacji spodziewamy się także w przyszłym roku i w kolejnych latach. Segment odzieżowy jest bardzo konkurencyjny. Dlatego przez atrakcyjną ofertę czy wiele różnych działań wspierających sprzedaż każdego dnia staramy się zachęcić klientów, żeby zakupy robili w naszych salonach.

Kolekcje marek Top Secret, Troll i Drywach, które zostały opracowane przez zespół naszych specjalistów na 2015 r., będą osadzone w aktualnych trendach. Jednakże nasza oferta jest tak szeroka, że nie zabraknie w niej modeli zarówno najbardziej dizajnerskich, jak i bardziej klasycznych oraz takich, które wzbogacone są o dodatki czy elementy odnoszące się do wybranych trendów. Klientki naszej sieci Top Secret poszukują modnych rzeczy, które odpowiadają najnowszym tendencjom, ale także ponadczasowych propozycji, które będą mogły nosić dłużej niż tylko przez jeden sezon. Obecnie rynek rządzi się prawami dość ostrej walki cenowej o klienta, który zbliżoną ofertę może dostać w wielu sieciowych sklepach, a wyznacznikiem ostatecznej decyzji jest cena. Jednakże odzież i akcesoria dostępne w naszych sklepach poza atrakcyjną ceną charakteryzuje także wysoka jakość wykonania.

Nieustannie pracujemy nad produktem i uatrakcyjnieniem oferty oraz jej dostosowaniem do oczekiwań klientów. Dlatego też w przyszłym roku oczekujemy dalszych wzrostów sprzedaży w segmencie modowym. Na 2015 r. wyznaczyliśmy sobie wiele celów do zrealizowania, które umożliwiają nam dalszy rozwój. Dlatego też w przyszłość patrzymy pozytywnie.

W 2015 r. chcemy rozwijać oba nasze strategiczne segmenty, tzn. zarówno sieć dyskontową TXM Textilmarket, jak też marki modowe Top Secret, Troll i Drywash. W ramach segmentu dyskontowego planujemy dynamiczny rozwój w kraju i na rynkach słowackim, czeskim i rumuńskim. W przyszłym roku pod marką TXM planujemy otworzyć łącznie około 50 nowych placówek, z czego około 20 poza granicami naszego kraju. Oznaczać to będzie znaczne przyspieszenie ekspansji zagranicznej. Z kolei w sektorze modowym planujemy dalsze zmiany w zakresie produktu, które zaowocują wzrostem sprzedaży oraz rozwój franczyzowej sieci sprzedaży. Oczekujemy również dalszego intensywnego rozwoju sprzedaży w kanale internetowym w obydwu segmentach w kraju i za granicą.

Dominika ŻakDominika Żak z firmy DeeZee:

– Wbrew niektórym katastroficznym wizjom zapowiadającym śmierć branży modowej – ona żyje i ma się całkiem dobrze. I my też nie narzekamy na brak klientów. Jednak kryzys zmienił wiele w tej branży, na przykład uświadomił konsumentom, że niektórych marek czy firm nie potrzebują, a także wskazał alternatywne rozwiązania w obszarze zakupów. Zmienił się też sam klient – jego świadomość, sposób podejmowania decyzji o zakupie danego produktu i sama ścieżka zakupowa. We wszystkich obszarach widoczny jest wszechobecny wpływ internetu. Według mnie, w nadchodzącym roku będzie co najmniej tak trudno jak w roku bieżącym lub jeszcze trudniej.

Wobec ogromniej i stale wzrastającej rzeszy klientów robiących zakupy przez internet zrozumiałe jest, że są wśród nich osoby o zróżnicowanych preferencjach. Jeśli chodzi o zakupy on-line to klienci często szukają produktów tańszych niż w sklepach stacjonarnych. Nie jest to jednak z pewnością jedyne kryterium. W ostatnim czasie coraz zamożniejsi klienci są bardziej zainteresowani wysoką jakością produktów, a nie tylko ceną. Jest grupa klientów, którzy nawet nie zaglądają na strony oferujące towary o niskich cenach. Z różnych zresztą powodów. My oferujemy specyficzny produkt, adresowany do odbiorcy, którego oczekiwania znamy, bowiem rożnymi sposobami je rozpoznajemy.

Jestem przekonana, że sprzedaż on-line będzie stale rosła. Kanał internetowy przez łatwy dostęp, bogaty asortyment i korzystne ceny jest kuszącą propozycją alternatywną dla sklepów stacjonarnych. Liczba użytkowników internetu stale rośnie. Coraz więcej firm wykazuje gotowość do korzystania z tego medium jako tańszego, zatem pozwalającego optymalizować koszty zakupów. Ponadto internet niweluje bariery geograficzne, daje szansę pozyskania klientów niezależnie od miejsca ich zamieszkania – w kraju i za granicą. Na przykład wielojęzyczna wersja sklepu internetowego stwarza możliwość ekspansji na rynki zagraniczne.

W 2015 r. podstawową szansę widzimy w lojalnych klientach, czyli takich, którzy dokonują u nas zakupów wielokrotnie i stale. Klienci naszej firmy bez problemu mogą wymienić produkt lub otrzymać zwrot pieniędzy, gwarantujemy też szybkie i bezpieczne sposoby płatności. Ważną rolę pełnią social media, które wykorzystujemy nie tylko do „lajków” ale też do pozyskiwania informacji zwrotnych o firmie oraz potrzebach, oczekiwaniach i upodobaniach klientów.

Aby odnieść sukces w branży modowej, niezwykle ważne jest trafienie w gust klientów i jak najszybsze reagowanie na zmiany ich potrzeb i upodobań. Staramy się, by to właśnie cechowało naszą firmę, i w tym widzę szansę na rozwój. Bardzo ważny jest kompetentny personel. Zagrożenia to duże multibrandy z milionowymi budżetami na marketing, a z drugiej strony małe sklepy internetowe zaniżające marże i ceny.

W 2015 r. mamy przed sobą kilka priorytetowych zadań. Najpilniejsze to: zmiana platformy sklepowej, poszerzenie asortymentu i ekspansja na rynki zagraniczne. Wyzwaniem dla nas jest wprowadzenie większej liczby produktów swojej marki. Pragniemy również wykorzystać efekt synergii przez współpracę z innymi sklepami.

Agnieszka DembskaAgnieszka Dembska, product manager w firmie Ferax (marka Gatta):

– Uważam, że przebrnęliśmy już przez apogeum kryzysowe, w modzie zaczyna być ciekawie… Może też nauczyliśmy się dzięki niemu inaczej działać w branży, zarządzać kolekcjami, interpretować trendy. Czy w 2015 roku będzie łatwiej? – może nie łatwiej, ale inaczej. Bardziej przemyślanie, rozważnie – a dzięki temu ciekawie, kreatywnie. Często kryzys zmusza do kombinowania, poszukiwań rozwiązań ekonomicznych, praktycznych, a jednocześnie pomysłowych, które zachwycą, zainteresują.

Klienci poszukują przede wszystkim rzeczy oryginalnych, pomysłowych, które jednocześnie będą miały w sobie pierwiastek praktyczności i komfortu. Bardzo duże znaczenie ma jakość, ale… za rozsądną cenę. Klienci raczej się podzielą. Jedni będą szukać wyrobów drogich, ponadczasowych, klasycznych, a drudzy modnych, dizajnerskich. To wszystko zależy od branży, wieku klienta, jego stylu życia, pozycji społecznej. Zauważalny jest na pewno większy nacisk na jakość, trwałość, a to musi kosztować. Tanie produkty to konieczność, a nie wybór. Czy sprzedaż będzie rosła? Trudno powiedzieć jednoznacznie. Raczej nie powinno być tendencji spadkowej.

Jest bardzo dużo czynników, które mogą zagrażać działalności na rynku w 2015 r. Wiele z nich – ekonomicznych, gospodarczych, politycznych ma wpływ na funkcjonowanie firmy. Na pewno pewnym zagrożeniem jest sytuacja na wschodzie Europy. Stawia pod znakiem zapytania przyszłościowe działania eksportowe. Nasze plany na 2015 r.? Owiane są tajemnicą (śmiech). Na pewno chcemy utrzymać się na pozycji lidera na rynku, zwiększyć sprzedaż krajową i zagraniczną.

Tomasz CiąpałaTomasz Ciąpała, wiceprezes Lancerto:

– W 2015 r. będzie oczywiście coraz trudniej, chciałbym nadmienić, iż w mojej ocenie nie mamy do czynienia z kryzysem w branży mody, ale z bardzo dynamiczną zmianą, która na naszych oczach przeobraża trwale ten rynek. Handel tradycyjny może odczuwać to jako kryzys, ale GUS wyraźnie pokazuje, iż sprzedaż odzieży i obuwia w Polsce rośnie. Niestety rośnie ona wolniej niż wzrost podaży, gdyż po pierwsze, każdego roku przybywa nowoczesnej powierzchni handlowej, po drugie, należy zauważyć rosnącą istotę sprzedaży internetowej, która nie stanowi już obecnie promili rynku, a przekroczyła już 4 procent.

Jeśli chodzi o modę dla mężczyzn, to ja bym się bardzo cieszył, gdyby Polacy wybierali ponadczasowe wzornictwo, gdyż ono jest najpiękniejsze. Oczywiście należy dostosowywać kroje do współczesności, ale klasyczne ubrania są po prostu piękne i świadczą o dojrzałości rynku. Wiele ubrań, które w Polsce uważa się za dizajnerskie czy modne, to po prostu brzydka odzież, która w innych krajach nie miałaby szans na popularność… jak chociażby ostatnio koszule z niezliczoną ilością guzików w kołnierzyku czy kolorów. Jeśli chodzi o segmenty sprzedaży, to najszybciej będą rosły segmenty tanie i luksusowe. Uważam, że w ogóle sprzedaż detaliczna odzieży w 2015 r. będzie rosła. Jeśli chodzi o szanse i zagrożenia dla naszej firmy w 2015 r., to nie mogę udzielać zbyt szczegółowych odpowiedzi na to pytanie. Dla każdej firmy szansą jest właśnie rynek i jego potrzeby. Jeśli zaś chodzi o zagrożenia, to na pewno jest problem z generowaniem dostatecznie wysokich marż. W 2015 r. nasza firma będzie konsekwentnie inwestować w nowe salony Lancerto. Zainwestuje również w sklep internetowy o zasięgu europejskim.

Tomasz CiąpałaLucyna Kniszewska-Plewako, właścicielka biura projektowania oraz organizacji produkcji odzieży Mantoni:

– Człowiek z natury jest optymistą, więc wydaje mi się, że i w przyszłym roku powinno być lepiej niż w tym. Widać, że powoli kryzys zaczyna odpuszczać – klient końcowy wydaje więcej pieniędzy na odnowienie garderoby, co przekłada się za lepszą sytuację wśród producentów odzieży, a co za tym idzie, zwiększenie zamówień w naszej firmie.

Jeśli chodzi o przewidywane potrzeby konsumentów, sądzę, że wszystko zależy od tego kto jest naszym klientem docelowym – oferta „szyta na miarę potrzeb odbiorcy końcowego” jest drogą do sukcesu każdej firmy. Uważam, że w miarę wychodzenia z globalnego kryzysu sprzedaż, a co za tym idzie, obroty firmy powinny zacząć rosnąć. Mam nadzieję, że przełoży się to na wzrost firmy w zakresie zatrudnienia oraz współpracę z nowymi klientami B2B. Zajmujemy się projektowaniem odzieży, a także organizujemy produkcję kolekcji „pod klienta”. Zamawiający nie musi mieć zakładów szwalniczych – sztabu projektantów i krawców, aby zaprojektować i wyprodukować kolekcję odzieży pod własną marką. Mantoni w 2015 roku chce wejść silniej w sektor projektowania i generalnego wykonawstwa w sektorze mundurowym z którym również jesteśmy związani od paru lat. Chcemy poszerzyć zakres współpracujących firm, zarówno w Polsce jak i w bliskiej zagranicy.

Data publikacji: 19.12.2014
Przeczytaj również

Rynek:
LPP podsumowuje kolejny kwartał. Strategia spółki w czasie pandemii.

Sprzedaż LPP  (właściciela marek Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay) w drugim kwartale roku obrotowego 2020/2021 była… więcej »

Rynek:
Prezes Esotiq & Henderson pełen optymizmu. Podwójny wzrost e-commerce.

W pierwszej połowie 2020 r. polski producent bielizny Esotiq & Henderson S.A wypracował 78,0 mln zł skonsolidowanych przychodów ze… więcej »

Rynek:
Perspektywy dla branży tekstylno-odzieżowej

Branża tekstylno-odzieżowa w Europie warta 205 mld EUR nie uniknęła szerokiego spadku gospodarczego, który wstrząsa światem od początku… więcej »