Górna Piąta Aleja nie jest już najdroższą ulicą świata

fot. Mstyslav Chernov, from Wikimedia Commons fot. Mstyslav Chernov, from Wikimedia Commons

Causeway Bay w Hongkongu została po raz pierwszy od pięciu lat najdroższą ulicą handlową świata, wyprzedzając pod tym względem nowojorską Górną Piątą Aleję – wynika z najnowszego raportu międzynarodowej firmy doradczej Cushman & Wakefield „Main Streets Across the World”.

Coroczny raport przedstawia ranking 446 najdroższych ulic handlowych świata sporządzony w oparciu o dane własne firmy Cushman & Wakefield dotyczące wysokości czynszów za najlepsze powierzchnie handlowe. 30. już wydanie raportu zawiera zestawienie najdroższych ulic w 65 krajach.

Zrzut ekranu 2018-11-16 o 11.06.05

Czynsze w Nowym Jorku znacząco się obniżyły w ciągu roku (z 3000 USD do średnio 2250 USD za stopę kwadratową rocznie), wskutek czego Górna Piąta Aleja spadła na drugie miejsce w rankingu najdroższych ulic świata. Pomimo nieznacznego spadku czynszów w Causeway Bay w Hongkongu (do 2671 USD/st. kw./rok), lokalizacja ta awansowała na pierwszą pozycję zestawienia. Z kolei londyńska New Bond Street, gdzie w ciągu ostatniego roku stawki czynszu pozostały na względnie stabilnym poziomie 1744 USD/st. kw./rok, jest obecnie najdroższą ulicą handlową w Europie i trzecią najdroższą w świecie. Świadczy to o tym, że marki luksusowe i z górnej półki nadal uważają stolicę Wielkiej Brytanii za kluczową lokalizację handlową.

W pierwszej dziesiątce najdroższych ulic handlowych znalazły się także Pola Elizejskie na 4. miejscu (1519 USD/st. kw./rok) oraz Via Montenapoleone w Mediolanie na 5. pozycji (1466 USD/st. kw./rok). Szóste miejsce w rankingu – z czynszami na średnim poziomie 1219 USD/st. kw./rok – zajęła tokijska Ginza, która jest jednocześnie najwyżej sklasyfikowaną ulicą w Azji po Hongkongu. Wśród lokalizacji na drugim końcu zestawienia – z czynszami w przedziale 20-30 USD/st. kw./rok – znalazły się głównie ulice na rynkach wschodzących w Afryce i Ameryce Łacińskiej.

W pierwszym wydaniu raportu Main Streets Across the World w 1988 roku najdroższą ulicą handlową świata była nowojorska East 57th Street z czynszem wynoszącym 425 USD/st. kw./rok. Od tego czasu na pierwszym miejscu dominowały ulice Nowego Jorku albo Hongkongu – poza nimi sukces ten odniosła tylko tokijska Ginza.

Darren Yates, autor raportu i dyrektor działu badań rynku handlowego w regionie EMEA, Cushman & Wakefield, powiedział: „Nadal obserwujemy spore zainteresowanie najbardziej atrakcyjnymi lokalizacjami handlowymi na świecie, a największe sieci handlowe wykorzystują sklepy w ramach strategii pogłębiania doznań zakupowych

Pomimo pewnych różnic, globalne trendy łączy także kilka wspólnych cech. Najbardziej widoczne z nich to dalsza ekspansja sprzedaży online i wielokanałowej, która stanowi już standardowy i znaczny element inwestycji w projekt architektoniczny sklepów. Technologie wciąż rewolucjonizują świat handlu, ale dzięki nim także sklepy stacjonarne mogą reagować na zmiany, ponieważ pozwalają lepiej poznawać klientów i uatrakcyjniać im dokonywanie zakupów”.

Justin Taylor, dyrektor działu powierzchni handlowych w regionie EMEA w firmie Cushman & Wakefield, powiedział: „Prognozy dla sektora są nadal optymistyczne, ale wskutek zmian społecznych i technologicznych wchodzimy w etap »pozahandlowy«, co oznacza także konieczność odpowiedniego dostosowania modeli biznesowych. Tradycyjny handel przetrwa i w wielu lokalizacjach będzie dynamicznie się rozwijał, ale jego udział w składzie najemców prawdopodobnie się zmniejszy. Nawet przy najdroższych ulicach handlowych będą powstawały restauracje, obiekty rozrywkowe, centra fitness i punkty usługowe.

Z tego względu w sektorze handlu tradycyjnego obserwujemy zmiany w zakresie wielkości sklepów oraz poszukiwania nowych koncepcji i pomysłów. Jest to najbardziej widoczne w USA i Wielkiej Brytanii – oba te kraje odczuły skutki restrukturyzacji sieci handlowych i ograniczania sieci sklepów w niektórych sektorach, a także spadek czynszów w niektórych regionach. Zmiany te stwarzają jednak również szanse na pojawienie się nowych, ciekawych operatorów i formatów”.

Małgorzata Dziubińska, Associate Director w Dziale Doradztwa i Badań Rynkowych, Cushman & Wakefield, komentuje: Zagraniczne marki planujące ekspansję w Polsce muszą uwzględnić specyfikę tutejszego rynku, na którym handel skupia się głównie w centrach handlowych. Na polskich ulicach dominują najemcy z branży gastronomicznej, restauracje, kawiarnie i puby. Jest zatem zupełnie inaczej niż w największych miastach innych krajów europejskich, gdzie zwykle przeważają najemcy modowi. Samorządy wielu miast dokładają jednak wielu starań, aby tę sytuację zmienić. Tworzone są obecnie kompleksowe strategie rozwoju wybranych rejonów, doboru najemców i przygotowania lokali, co pozwoli na zapewnienie warunków odpowiadających potrzebom dużych sieci handlowych i pomoże kompleksowo wspierać rozwój ulic handlowych w największych miastach w Polsce”.

Zrzut ekranu 2018-11-16 o 11.09.59

Data publikacji: 16.11.2018
Przeczytaj również

Handel:
Czy w Polsce płaszcze, spodnie i buty zalegają na internetowych półkach?
Producenci marek odzieżowych solidarnie mówią, że w ostatnich miesiącach odczuwają wpływ zakazu handlu niedzielnego na wyniki sprzedaży. Jednocześnie dodają, że ruch… więcej »
Handel:
43% Polaków kupuje odzież przynajmniej raz w miesiącu
Polski rynek odzieżowo-tekstylny należy do jednego z najatrakcyjniejszych w Europie Środkowo-Wschodniej. Wartość produkcji sprzedanej sektora w 2016 r. wynosiła blisko 30… więcej »
Handel:
Black Friday coraz bardziej popularny w Polsce
Black Friday przypadający w tym roku na 23 listopada rozpocznie gorączkę zakupów trwającą aż do świąt Bożego Narodzenia. W Stanach Zjednoczonych to wieloletnia tradycja,… więcej »